Chrzest małej Mai

Pamiętam dobrze słowa znajomego sprzed dwóch miesięcy (pozdrowienia dla Adriana), kiedy dowiedział się, że zostałem wujkiem i jednocześnie ojcem chrzestnym. Pamiętam jak mu zanikł uśmiech, a w zamian pojawiło się zdziwienie czy wręcz oburzenie. Po czym spytał:
– to jak ty będziesz kręcić???
:D
Od razu wiedziałem, że nie ma takiej opcji bym tego nie filmował. A Maja była tak spokojna przez całą mszę, że aż byliśmy w szoku. Potem pozytywny obiad w gronie rodziny. Zdecydowanie udany dzień :)